EFT | Warsztaty | Kręgi | Grupy wsparcia
Metoda EFT (Emotional Freedom Techniques, po polsku Technika Emocjonalnej Wolności Gary’ego Craiga) składa się z III filarów:
I emocji
II odczuć w ciele (somatyki)
III historii, jakie w sobie nosimy
i w dzisiejszym artykule, skupię się właśnie na emocjach.
Aleksander Lowen, twórca analizy bioenergetycznej, w swoich badaniach wyłonił
V głównych emocji:
I złość
II smutek
III lęk/strach
IV radość
V miłość
i choć lista emocji jest długa, to właśnie te wymienione powyżej są bazą do naszych reakcji na to, co nam się przytrafia w życiu, a więc emocje są ważną częścią mechanizmu bodziec - reakcja.
Na czym polega mechanizm bodziec - reakcja?
Rozkładając ten mechanizm na części pierwsze otrzymujemy po sobie:
bodziec to wydarzenie, może nim być hałas, zapach, cisza, światło, który interpretujemy, a więc wysyłamy zapytanie do naszego mózgu: co to dla mnie oznacza?, czy jest to dla mnie bezpieczne?, jakie mam wcześniejsze doświadczenia
z czymś takim?, nasze ciało zaczyna reagować, pojawiają się w nas emocje,
a następnie reagujemy, uzewnętrzniamy to, co w nas się właśnie wydarzyło i tu bywa naprawdę różnie. Możemy się spinać, wycofać, chcieć zaatakować, a wszystko
to dzieje się w ułamkach sekundy, i często jest to reakcja automatyczna, o ile
nie pracujemy nad świadomym wydłużeniem czasu między bodźcem a reakcją.
O czym nas informują ww. emocje?
Strach, bardzo pierwotna emocja, pomaga nam rozpoznać zazwyczaj realne zagrożenie w naszym otoczeniu i przygotować się do obrony, ucieczki lub poszukania schronienia, ponieważ podstawową funkcją naszego mózgu jest sprawić, abyśmy przetrwali.
Jeśli jakiś bodziec uznamy za bezpośrednio zagrażający nam, najczęściej poczujemy złość, aby móc przeciwstawić się temu, postawić granicę, odciąć się.
Smutek pozwala nam przeżyć stratę, rozczarowanie, może być sposobem
na poradzenie sobie z niezaspokojeniem jakiejś potrzeby. Co ważne, strata nie zawsze jest namacalna, jak utrata kogoś bliskiego, a może dotyczyć utratę pracy, domu, czegoś, co się nie wydarzy a bardzo tego chcieliśmy, wówczas płacz pozwoli nam ten smutek uzewnętrznić i poradzić sobie w zdrowy sposób przejść ten etap.
Zanim przejdę do omawiania emocji, których pragniemy czuć jak najwięcej, czy wiesz, że podział na emocje pozytywne i negatywne jest błędny? Mam nadzieję, że zauważasz już, że każda z emocji jest nam potrzebna, bo pomaga w zdrowy sposób ocenić nam to, co się wokół nas wydarza i dobrać do tego odpowiednią reakcję, a więc to nie jest tak, że po "przepracowaniu" wszystkiego, co nas w życiu spotkało, już nigdy się nie zezłościmy ani niczego nie przestraszymy, nie. Powinniśmy dążyć właśnie do tego,
aby mieć kontakt z każdą emocją i w każdej sytuacji umieć w zdrowy sposób zareagować.
A więc radość. Radość to emocja bardzo żywotna, wiąże się z odczuwaniem przyjemności, spontanicznością i otwartością na doświadczenie. To właśnie
do odczuwania, jak najwięcej przyjemności pracujemy w terapii, ponieważ niezależnie jaki jest nasz cel pracy nad sobą, swoimi przeżyciami, to w gruncie rzeczy chodzi nam właśnie o radość, spontaniczność i zgodę na przeżywanie, bez włączonej lampki w tle skanującej, czy aby coś się zaraz nie wydarzy złego - znasz to? Albo... Może od razu pojawia się w Tobie głos kogoś kto w dzieciństwie bardzo często powtarzał Ci "nie ciesz się, jak głupi do sera" i od razu Twoje ciało zaczyna się kurczyć? Mm, ja pamiętam te chwile bardzo dobrze.
I miłość. Odczuwanie miłości otwiera nas na bliskość, sprawia, że się emocjonalnie przywiązujemy i angażujemy, jesteśmy otwarci emocjonalnie, w zdrowym wydaniu, bez utraty własnych potrzeb i granic, a jako zwierzę stadne, człowiek mimo wszystko chce kogoś kochać, chociażby był to zwierzak, jeśli wybieramy życie w pojedynkę.
Czy trzeba mieć kontakt z każdą emocją, by pracować metodą EFT?
Pozwól, że Cię uspokoję - nie.
W którymś momencie procesu emocje zaczną się oblokowywać. W bezpiecznej przestrzeni, pracując 1:1 zaczną przychodzić a ja pomogę Ci przez nie przejść, nawet jeśli nie będziesz potrafiła/potrafił ich nazwać, spokojnie, słowa nie zawsze są potrzebne.
Pamiętam, że na samym początku sama miałam problem z nazywaniem emocji,
więc pozwalałam sobie je czuć, przechodzić przez moje ciało a z czasem przyszły
i słowa.
Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam Ci funkcję emocji w naszym życiu.
Jeśli rodzi Ci się w głowie jakieś pytanie, chcesz się ze mną czymś podzielić, śmiało
do mnie napisz! Będzie mi bardzo miło.
Marta Lisowska
Nie przegap najnowszych wydarzeń i artykułów!
Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać w pierwszej kolejności treści bezpośrednio do swojej skrzynki odbiorczej